1% dla przedszkola

KRS 0000052078 z zaznaczeniem "Samorządowe Przedszkole nr 177, Kraków"

Początek wiosny

Pomimo, że udało nam się jeszcze ulepić miniaturowego bałwanka z prawdziwego śniegu, to nie ma wątpliwości, że słoneczko grzeje już coraz mocniej. Za oknem resztki śniegu, a u nas w sali wiosna w pełni. Zielony ogródek rośnie pięknie. Na ścianach zwisły wiosenne prace.

Bawimy się też kolorowym ryżem, który kojarzy się nam z wiosną ze względu na swoje barwy. Przesypujemy, napełniamy różne pojemniki, eksperymentujemy z ich pojemnością, badamy właściwości, układamy wzory, ale największą radość dają zwykłe wrażenia dotykowe.

Agnieszka Sendler

 
Ostatni śnieg tej zimy….

W trakcie ostatnich zimowych „Naukowych Czwartków” rozmawialiśmy o sztucznym śniegu. W tym roku białego puchu nie było zbyt dużo w naszym mieście, w związku z tym postanowiliśmy sami wyprodukować sobie troszeczkę … tak na pożegnanie zimy. Radości było co nie miara. Nasz „śnieg” miał wiele zalet, przede wszystkim był delikatny w dotyku i ciepły, doskonale się lepił, nie topniał i /tu cytat dzieci/ „pachniał mężczyzną”. Dlaczego? Ponieważ wyprodukowaliśmy go z mąki i pianki do golenia. Lepiliśmy bałwanki, zamki, tunele, śniegowe kule, ciastka, torciki, babki z foremek i wiele innych.

Teraz już żegnamy zimę, ale czy ona zechce pożegnać nas?

Agnieszka Sendler

 
„Naukowe Czwartki”

Przed nami jeszcze tylko kilka naukowych czwartków, a wraz z nimi kilka spotkań z Albertem. W naszej fotogalerii przedstawiamy zdjęcia z kilku spotkań z szalonym naukowcem, z którym dzieci niezwykle się zżyły. Albert jest coraz częstszym uczestnikiem zabaw, jest przebierany, karmiony, usypiany, przytulany i co niezwykłe, gdy wita się z dziećmi i mówi do nich po prostu „cześć” /choć zdarza się mu robić dzieciom różne psikusy/, to w odpowiedzi często słyszy … „kocham cię, Albert”.

 
W naszej restauracji

Marzec rozpoczęliśmy zabawą tematyczną w „Restaurację”. Wielkimi krokami zbliża się utęskniona wiosna, a wraz z nią nasz własny zielony ogródek na parapecie, tradycyjny konkurs surówkowy z kulinarną zabawą w tle. Sami wykonaliśmy potrawy do naszej restauracyjnej kuchni. Wśród nich rozmaite warzywa, owoce, pieczywo, jajka sadzone, kotlety, naleśniki, pierogi, no i oczywiście ciasta, torty, lody, pizza, a nawet burrito, spaghetti i makaron. Restauracja obsługiwała gości przy trzech stolikach. Byli kucharze i kelnerzy, przyodziani w specjalne fartuchy, a także pracownicy sprzątający /bardzo aktywni pracownicy sprzątający – podłoga w restauracji zmywana była nawet gdy sala była pełna gości/.

Restauracja posiadała dwie karty „Menu” z daniami głównymi i deserami, kelnerzy robili notatki, a płatności można było dokonać tylko kartą, do czego służyły specjalne czytniki. Na szczęście karty nie miały limitu i można się było najeść do syta. Ogólnie rzecz biorąc porcje duże, w przystępnej cenie, obsługa miła, wystrój domowy …. jak po Kuchennych Rewolucjach.

Agnieszka Sendler

 
Dworzanie, siostrunie…

Kolejne warsztaty teatralne za nami. Tym razem przenieśliśmy się na plan bajki o Kopciuszku. Był Kopciuszek w łachmanach, Kopciuszek przemieniony i Kopciuszek z balu … i wróżka, która czarowała, dworzanie w zabawnych strojach, kapryśne siostrunie z zadartymi noskami i dwóch królewiczów. Było skupienie, uwaga z odrobiną cierpliwości, zabawa i chęci, a nawet oświadczyny. Podsumowując dzieciaki na scenie były przezabawne i przeurocze. Kapryśna minka, zadarty nosek, tupnięcie nóżką, zdziwienie, śmiech na zawołanie – jednym słowem; aktorstwo mamy we krwi.

Agnieszka Sendler

 
Warsztaty teatralne

Na początku lutego odbyły się kolejne warsztaty teatralne. Tym razem wystąpiliśmy w strojach i z rekwizytami. Uczyliśmy się jak grać z eksponatem, by zwrócić na niego uwagę widowni.  Nauczyliśmy się czym jest obsada w teatrze. Ćwiczyliśmy cierpliwość i zapamiętywanie ról. Odgrywając swoje kwestie bawiliśmy publiczność, choć i nam samym, jako aktorom, trudno było zachować powagę.

Praca aktora wymaga ogromnego skupienia. Należy zapamiętać swoją rolę i nie być „prywatnym” ale jak tu się nie śmiać, kiedy robi to cała publiczność?

Agnieszka Sendler

 
«pierwszapoprzednia123następnaostatnia»